Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ludzie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ludzie. Pokaż wszystkie posty
sobota, 12 grudnia 2009
czwartek, 14 maja 2009
niedziela, 5 kwietnia 2009
Pierwsze oznaki wiosny
Może i rozpoczęła się już kilka dni temu, ale dopiero po zachowaniu ludzi można zobaczyć, że jest już z nami ta prawdziwa, w ludziach...
Koc, telefon i mamy pamiątkowe zdjęcie
środa, 21 stycznia 2009
Zbigniew Rybczyński - Traktat o obrazie
Osobiście nie znam za bardzo twórczości tego Pana. Kojarzę jego słynne "Tango", które nawet miałem okazje kiedyś obejrzeć (dzięki uprzejmości mojej żony). Za film ten dostał Oscara w 1983 roku w kategorii "krótki film animowany". Robi filmy eksperymentalne i bawi się montażem. Kręci też teledyski, za które dostał nawet nagrody.
Zainteresowanych tą postacią odsyłam do internetu.
Ja natomiast chciałem pokazać zdjęcia, które zrobiłem będąc ostatnio w Starym Browarze. W dniach 16.01.2009 - 22.02.2009 odbywa się tam wystawa zatytułowana "Traktat o obrazie". W galerii Starego Browaru możemy zobaczyć obrazy filmowe i elektroniczne autora oraz inne formy jego twórczości. Sam nie miałem okazji jeszcze odwiedzić wystawy, ale jeśli znajdę czas chętnie się wybiorę.


Poniżej nagrody, które otrzymał reżyser w swojej karierze (nie wiem czy wszystkie, ale na pewno znaczące)



A na koniec architektura Starego Browaru czyli piękno oświetlenia. Uważam, że architekt, który to zaprojektował jest prawdziwym artystą.
Zainteresowanych tą postacią odsyłam do internetu.
Ja natomiast chciałem pokazać zdjęcia, które zrobiłem będąc ostatnio w Starym Browarze. W dniach 16.01.2009 - 22.02.2009 odbywa się tam wystawa zatytułowana "Traktat o obrazie". W galerii Starego Browaru możemy zobaczyć obrazy filmowe i elektroniczne autora oraz inne formy jego twórczości. Sam nie miałem okazji jeszcze odwiedzić wystawy, ale jeśli znajdę czas chętnie się wybiorę.
Poniżej nagrody, które otrzymał reżyser w swojej karierze (nie wiem czy wszystkie, ale na pewno znaczące)
A na koniec architektura Starego Browaru czyli piękno oświetlenia. Uważam, że architekt, który to zaprojektował jest prawdziwym artystą.
piątek, 5 grudnia 2008
Moje hobby
Ponad rok temu wpadłem w sidła pewnego hobby. Przyszło nagle i z radością mogę powiedzieć, że nie chce odejść. Niektórzy mówią, że to alternatywa dla gier komputerowych, jeszcze inni, że dopełnienie. Jednak z pewnością jest to rozrywka mająca wiele twarzy. Rozwija zręczność, spostrzegawczość, myślenie logiczne, umiejętność negocjacji, uczy jak umiejętnie podejmować ryzyko lub nie podejmować go wcale, bawi, pozwala wyzwolić pokłady kreatywności w nas drzemiące. Czasami zmusza do "oszukiwania", podkładania przysłowiowej świni. Jednak wszystko w granicach rozsądku. Jeśli ktoś się jeszcze nie domyślił - mówię o grach planszowych.

Wiele się zmieniło od czasu, kiedy mój cały planszówkowy świat zamykał się w kilku pozycjach typu Monopoly, Chińczyk, Magia i Miecz, no i oczywiście szachy. Po długiej przerwie na swojej drodze napotkałem nowoczesne gry planszowe. Każda kolejna poznana gra zbliżała mnie do stwierdzenia, że tak naprawdę nigdy nie grałem w prawdziwe gry, tylko jakieś pseudo twory oparte na rzucaniu kostkami (oczywiście oprócz szachów). Od razu pragnę zaznaczyć, że wśród tzw. nowoczesnych gier jest wciąż spora ilość oparta na rzucaniu kośćmi czy jakiejkolwiek losowości, jednak jest to przeważnie ograniczone do niezbędnego minimum.
Ponad rok temu postanowiłem wstąpić do sklepu planszówkowego o którym mi ktoś wspominał. Oczywiście w Poznaniu. Zostałem od samego progu zaskoczony przez sprzedawcę. Rzeczowo wyłożył mi na czym mniej więcej polega połowa gier w sklepie. :) Polecił w co mógłbym zagrać jako początkujący. Za jego radą kupiłem swoją pierwszą grę. Jeszcze nie był to wielki szok, taka zwykła gr karciana o dobieraniu kolorów. Dopiero kupując Carcassonne odkryłem coś naprawdę nowego, świeżego. A potem Puerto Rico...
Po jakimś czasie dowiedziałem się, że ludzie grający w gry planszowe spotykają się w Poznaniu raz w tygodniu na wspólne granie. Po dłuższym niezdecydowaniu postanowiłem wybrać się i pograć z nimi. Szybko stałem się stałym bywalcem spotkań. Jeszcze szybciej pojawiały się w mojej kolekcji nowe gry. Spotkania zmieniały swoje lokalizacje, nowi ludzie pojawiali się i odchodzili. Po jakimś czasie i zmaganiach z lokalizacją trafiliśmy do lokalu o nazwie "Alibi Club". Klub stał się na dłużej stałym miejscem naszych spotkań. Poniżej zamieszczam kilka zdjęć z ostatniego spotkania.





Teraz w Poznaniu działa dosyć prężna grupa graczy, którzy są chętni spotykać się raz na tydzień i kultywować swoje hobby. Jedni przychodzą, aby dobrze się bawić, pograć ze znajomymi. Są tacy co mają misję propagowania gier planszowych (co nie oznacza, że przy okazji nie robią tego samego co pozostali czyli dobrze się bawią). Ogólnie wszyscy znajdują coś dla siebie. Nowi gracze przychodzący po raz pierwszy zawsze znajdują jakieś miejsce przy stole. Zawsze też znajdą się chętni do tłumaczenia gier, bo zwykle jest tak, że przy każdej grze jest przynajmniej jedna osoba, która tych zasad nie zna.
Na koniec chętnych do dowiedzenia się czegoś więcej o graczach w Poznaniu i miejscu spotkań zapraszam na poniższe strony:
http://www.gry-planszowe.pl/forum/viewtopic.php?f=4&t=4740 (wątek na forum na którym aktualnie umawiamy się na spotkania i dyskutujemy)
oraz
http://www.gramajda.pl/ (Tutaj jest trochę informacji, docelowo ma powstać serwis dla poznańskich graczy)
Wiele się zmieniło od czasu, kiedy mój cały planszówkowy świat zamykał się w kilku pozycjach typu Monopoly, Chińczyk, Magia i Miecz, no i oczywiście szachy. Po długiej przerwie na swojej drodze napotkałem nowoczesne gry planszowe. Każda kolejna poznana gra zbliżała mnie do stwierdzenia, że tak naprawdę nigdy nie grałem w prawdziwe gry, tylko jakieś pseudo twory oparte na rzucaniu kostkami (oczywiście oprócz szachów). Od razu pragnę zaznaczyć, że wśród tzw. nowoczesnych gier jest wciąż spora ilość oparta na rzucaniu kośćmi czy jakiejkolwiek losowości, jednak jest to przeważnie ograniczone do niezbędnego minimum.
Ponad rok temu postanowiłem wstąpić do sklepu planszówkowego o którym mi ktoś wspominał. Oczywiście w Poznaniu. Zostałem od samego progu zaskoczony przez sprzedawcę. Rzeczowo wyłożył mi na czym mniej więcej polega połowa gier w sklepie. :) Polecił w co mógłbym zagrać jako początkujący. Za jego radą kupiłem swoją pierwszą grę. Jeszcze nie był to wielki szok, taka zwykła gr karciana o dobieraniu kolorów. Dopiero kupując Carcassonne odkryłem coś naprawdę nowego, świeżego. A potem Puerto Rico...
Po jakimś czasie dowiedziałem się, że ludzie grający w gry planszowe spotykają się w Poznaniu raz w tygodniu na wspólne granie. Po dłuższym niezdecydowaniu postanowiłem wybrać się i pograć z nimi. Szybko stałem się stałym bywalcem spotkań. Jeszcze szybciej pojawiały się w mojej kolekcji nowe gry. Spotkania zmieniały swoje lokalizacje, nowi ludzie pojawiali się i odchodzili. Po jakimś czasie i zmaganiach z lokalizacją trafiliśmy do lokalu o nazwie "Alibi Club". Klub stał się na dłużej stałym miejscem naszych spotkań. Poniżej zamieszczam kilka zdjęć z ostatniego spotkania.
Teraz w Poznaniu działa dosyć prężna grupa graczy, którzy są chętni spotykać się raz na tydzień i kultywować swoje hobby. Jedni przychodzą, aby dobrze się bawić, pograć ze znajomymi. Są tacy co mają misję propagowania gier planszowych (co nie oznacza, że przy okazji nie robią tego samego co pozostali czyli dobrze się bawią). Ogólnie wszyscy znajdują coś dla siebie. Nowi gracze przychodzący po raz pierwszy zawsze znajdują jakieś miejsce przy stole. Zawsze też znajdą się chętni do tłumaczenia gier, bo zwykle jest tak, że przy każdej grze jest przynajmniej jedna osoba, która tych zasad nie zna.
Na koniec chętnych do dowiedzenia się czegoś więcej o graczach w Poznaniu i miejscu spotkań zapraszam na poniższe strony:
http://www.gry-planszowe.pl/forum/viewtopic.php?f=4&t=4740 (wątek na forum na którym aktualnie umawiamy się na spotkania i dyskutujemy)
oraz
http://www.gramajda.pl/ (Tutaj jest trochę informacji, docelowo ma powstać serwis dla poznańskich graczy)
wtorek, 2 grudnia 2008
Subskrybuj:
Posty (Atom)