Nowy szablon bloga jest, nowe posty będą... mam nadzieję, że wkrótce.
Ostatnim czasem brakowało mi weny no i moja największa wada - słomiany zapał - znowu się uaktywniła. Postaram się jednak wrócić do regularnego blogowania w tempie 1-2 postów tygodniowo. Pamiętajcie też, że ważna jest odpowiednia motywacja, więc liczę na to, że mi w tym pomożecie.
Szukam nowych ciekawych szablonów, ten pewno będzie przejściowy. Póki co zostanie na jakiś czas.
A teraz z powrotem do pracy...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogólne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogólne. Pokaż wszystkie posty
środa, 13 maja 2009
środa, 4 lutego 2009
Stopnia nadal nie ma, ale...
...jednak coś się zmieniło. Od kilku dni na schodach stoi wielki szlaban oklejony taśmami. Miasto w końcu zadbało o bezpieczeństwo pieszych. Mam tylko nadzieję, że brak inicjatywy, jeśli chodzi o samą naprawę schodów wynika z zimy i braku warunków do remontu. Mam nadzieję, że na wiosnę ktoś się tym zajmie... ;)

środa, 21 stycznia 2009
Piękny widok
wtorek, 4 listopada 2008
Dlaczego Poznań?
Lubię Poznań.
Może nawet coś więcej. Pewne jest, że mam bardzo pozytywne uczucia do tego miasta. Nie urodziłem się w Poznaniu, żyję tutaj dopiero od 10 lat, ale czuję, że jest to miasto w którym mógłbym dożyć późnej starości. Brzmi trochę banalnie, ale inaczej bym tego nie ujął.
Może to kwestia przyzwyczajenia, może w każdym innym mieście byłoby podobnie po dłuższym czasie? Nie wiem i nie potrzebuję wiedzieć. Tutaj jest mi dobrze. Tutaj żyję z żoną, mam przyjaciół, dobrą pracę, wszystkie rozrywki z których korzystam. Jest jeszcze kwestia rodziny - rodziców, dziadków, rodzeństwa i kuzynowstwa, ale większość mojej rodziny jest w miarę blisko Poznania, więc nie jest to jakimś problemem.
Jak w każdym mieście (zwłaszcza większym) jest mnóstwo rzeczy, których nie potrafię zaakceptować. Niepotrzebna agresja u niektórych mieszkańców, tłok w środkach komunikacji, brak kultury jazdy wśród kierowców (mówię to jako pieszy), poruszający się z prędkością światła starsi ludzie (kiedy widzą miejsce w tramwaju), wszelkiej maści robactwo nad miastem (wiosną i latem; tak przy okazji to czy nie można masowo eksterminować komarów? Gdzieś w Europie to robią regularnie i mają święty spokój), tortury ducha nieestetyczną sztuką współczesną (niech ktoś w końcu usunie to paskudztwo zasłaniające Muzeum Narodowe!) i wiele, wiele innych.
Na szczęście to wszystko jest niczym, kiedy zaczniemy to porównywać z tym co Poznań ma w sobie dobrego (z mojego punktu widzenia).
W Poznaniu możemy spotkać się z przyjaciółmi przy piwie w knajpce na Starym Rynku, a kiedy chcemy zmienić lokal nie musimy brać taksówki. Możemy podziwiać sztukę na Placu Wolności (choć czasami sztuką bym tego nie nazwał, to dla innych może mieć jakąś wartość).
Mamy piękne kościoły z wiekową tradycją i historią. Są tu wspaniałe kamienice, pokazujące jak świetnych architektów miał kiedyś Poznań.
Nowe Zoo, ogród botaniczny, palmiarnia w Parku Wilsona, Cytadela, Malta, park Sołacki to miejsca wyjątkowe pozwalające poznaniakom spędzić miło czas na świeżym powietrzu i obcować z przyrodą.
Coroczny Międzynarodowy Festiwal Teatralny nad Maltą sprowadza do tego wspaniałego miasta multum teatrów z całego świata - chociaż sam dawno nie miałem okazji być na tej imprezie, to wciąż przyciąga ona mnóstwo ludzi z całej Polski.
Stary Browar - miejsce styku konsumeryzmu ze sztuką i ciekawą architekturą (nagrodzony niedawno pierwszym miejscem za najlepsze centrum handlowe na świecie).
To zaledwie wierzchołek góry lodowej. Sam ledwo poza ten wierzchołek sięgam. Świadomość, że jest jeszcze tyle miejsc w Poznaniu do zobaczenia, do poznania i do zwiedzenia jest czymś wspaniałym. Ciekawe co odkryję nowego i co mnie znowu zaskoczy...
Może nawet coś więcej. Pewne jest, że mam bardzo pozytywne uczucia do tego miasta. Nie urodziłem się w Poznaniu, żyję tutaj dopiero od 10 lat, ale czuję, że jest to miasto w którym mógłbym dożyć późnej starości. Brzmi trochę banalnie, ale inaczej bym tego nie ujął.
Może to kwestia przyzwyczajenia, może w każdym innym mieście byłoby podobnie po dłuższym czasie? Nie wiem i nie potrzebuję wiedzieć. Tutaj jest mi dobrze. Tutaj żyję z żoną, mam przyjaciół, dobrą pracę, wszystkie rozrywki z których korzystam. Jest jeszcze kwestia rodziny - rodziców, dziadków, rodzeństwa i kuzynowstwa, ale większość mojej rodziny jest w miarę blisko Poznania, więc nie jest to jakimś problemem.
Jak w każdym mieście (zwłaszcza większym) jest mnóstwo rzeczy, których nie potrafię zaakceptować. Niepotrzebna agresja u niektórych mieszkańców, tłok w środkach komunikacji, brak kultury jazdy wśród kierowców (mówię to jako pieszy), poruszający się z prędkością światła starsi ludzie (kiedy widzą miejsce w tramwaju), wszelkiej maści robactwo nad miastem (wiosną i latem; tak przy okazji to czy nie można masowo eksterminować komarów? Gdzieś w Europie to robią regularnie i mają święty spokój), tortury ducha nieestetyczną sztuką współczesną (niech ktoś w końcu usunie to paskudztwo zasłaniające Muzeum Narodowe!) i wiele, wiele innych.
Na szczęście to wszystko jest niczym, kiedy zaczniemy to porównywać z tym co Poznań ma w sobie dobrego (z mojego punktu widzenia).
W Poznaniu możemy spotkać się z przyjaciółmi przy piwie w knajpce na Starym Rynku, a kiedy chcemy zmienić lokal nie musimy brać taksówki. Możemy podziwiać sztukę na Placu Wolności (choć czasami sztuką bym tego nie nazwał, to dla innych może mieć jakąś wartość).
Mamy piękne kościoły z wiekową tradycją i historią. Są tu wspaniałe kamienice, pokazujące jak świetnych architektów miał kiedyś Poznań.
Nowe Zoo, ogród botaniczny, palmiarnia w Parku Wilsona, Cytadela, Malta, park Sołacki to miejsca wyjątkowe pozwalające poznaniakom spędzić miło czas na świeżym powietrzu i obcować z przyrodą.
Coroczny Międzynarodowy Festiwal Teatralny nad Maltą sprowadza do tego wspaniałego miasta multum teatrów z całego świata - chociaż sam dawno nie miałem okazji być na tej imprezie, to wciąż przyciąga ona mnóstwo ludzi z całej Polski.
Stary Browar - miejsce styku konsumeryzmu ze sztuką i ciekawą architekturą (nagrodzony niedawno pierwszym miejscem za najlepsze centrum handlowe na świecie).
To zaledwie wierzchołek góry lodowej. Sam ledwo poza ten wierzchołek sięgam. Świadomość, że jest jeszcze tyle miejsc w Poznaniu do zobaczenia, do poznania i do zwiedzenia jest czymś wspaniałym. Ciekawe co odkryję nowego i co mnie znowu zaskoczy...
Subskrybuj:
Posty (Atom)