Kręcąc się w okolicy szpitala im. F. Raszei udało mi się zrobić kilka fotek kręcącym się tam kotom. Z kotami jest taki problem, że są zbyt ruchliwe i trudno uchwycić je tak jakby się chciało. Jednak coś tam udało mi się pstryknąć. Poniżej dwa okazy (pierwszy czarny, drugi szary).
Szybkie spojrzenie co się dzieje, a potem dał dyla...
Na koniec Ryszard - kot, którego niektórym nie trzeba przedstawiać. Pozdrowienia dla właściciela. :) Jak widać na załączonym zdjęciu - Ryszard jest urodzonym myśliwym.
2 komentarze:
cudne te kociaki! :)
Pozdrowienia od Ryszarda. A nawet kilka "słów": kjsa xxaz bbb
Prześlij komentarz